Na Woronicza rozpoczyna si? sprz?tanie po Wildsteinie
Wiatr zmian przetacza si? przez telewizj? publiczn? po odwo?aniu Bronis?awa Willdsteina. Odchodz? dziennikarze, którzy nie chc?, aby telewizj? kierowa? czynny polityk. A do powrotu do TVP szykuj? si? ludzie bliscy prezydentowi Lechowi Kaczy?skiemu. Do gabinetu opuszczonego przez Bronis?awa Wildsteina, wczoraj rano wprowadzi? si? Andrzej Urba?ski, tymczasowy szef telewizji publicznej. Ma on pe?ni? obowi?zki prezesa do czasu rozstrzygni?cia przez Rad? Nadzorcz? konkursu na fotel szefa TVP, czyli co najmniej przez miesi?c. Ale sam Urba?ski mo?e te? stan?? do konkursu i zosta? pe?noprawnym prezesem. Urba?ski ostro zabra? si? do sprz?tania po Wildsteinie. Wczoraj od rana przyjmowa? kierowników i dyrektorów poszczególnych redakcji. - Kolejka jest d?uga, nie wiem, czy uda mi si? z nim spotka? jeszcze w ?rod? - mówi? nam w po?udnie jeden z nich.