Rodzinny dom dziecka ma k?opoty finansowe
Z pozoru zupe?nie zwyczajny dom, jakich pe?no w okolicy. Wida?, ?e kto? stara si? go upi?kszy?, inwestuje. Dzwoni? do drzwi i widz? przebiegaj?ce dzieciaki. Z ciekawo?ci? na mnie spogl?daj?. Otwiera m??czyzna, który zaprasza mnie do kuchni. Jego ?ona w?a?nie przygotowuje obiad. Co chwil? wbiegaj? dzieci ze swoimi problemami. - A Adasia co? boli - martwi si? ?adna blondyneczka, na oko 6-letnia. Wszystko wygl?da jak w prawdziwej rodzinie.