Niesmaczne widowisko
Pojedynek beniaminka ze Szczecina z pretenduj?c? do tytu?u mistrza Polski Naft? nie by? porywaj?cym widowiskiem. Przewaga pilanek w ka?dym elemencie siatkarskiego rzemios?a by?a tak du?a, ?e o wyrównanej walce nie mog?o by? mowy. - Przyznam si?, ?e dla mnie takie mecze s?... niesmaczne. Rywalki nie mia?y dzisiaj ani sk?adu, ani umiej?tno?ci, aby nam zagrozi? - mówi? po spotkaniu trener Nafty, Jerzy Matlak.
Os?abiony brakiem kontuzjowanej Kingi Kasprzak Piast tylko w pierwszym secie próbowa? pokrzy?owa? szyki Nafcie. Ju? przy stanie 4:1 pilski szkoleniowiec poprosi? o przerw? techniczn?. Drugi raz uczyni? to, gdy by?o 14:12. Przewaga beniaminka w tym okresie wynika?a z bardzo gro?nych zagrywek Moniki Bryczkowskiej. W ko?cówce tej partii na parkiecie dominowa?y ju? jednak pilanki.
Drugi set rozpocz?? si? od prowadzenia Nafty 8:1. Pó?niej nasze siatkarki gra?y tylko poprawnie, ale to wystarczy?o, aby wypunktowa? pope?niaj?ce mnóstwo prostych b??dów rywalki. Zw?aszcza, ?e w dru?ynie Piasta kompletnie zawodzi?o przyj?cie, co skrz?tnie wykorzystywa?y pilanki. Podobnie by?o w trzeciej partii, cho? w tym przypadku Piastowi chwilami udawa?o si? nieco niwelowa? straty.
- W takich meczach najtrudniej zmobilizowa? zawodniczki do walki. Jako trener wymagam od nich, aby w ka?dym meczu gra?y na sto procent swoich mo?liwo?ci. Ze swojego trenerskiego do?wiadczenia wiem jednak, ?e czasami to niemo?liwe. Tak by?o dzisiaj. Z tak? gr? trudno nam b?dzie walczy? z ligow? czo?ówk?, ale wiem, ?e mój zespó? sta? na zdecydowanie lepsz? gr? - doda? po spotkaniu szkoleniowiec Nafty.