PKP po Woodstock
- Nigdy nie widzia?em wagonów w takim stanie! Wybite szyby w oknach i drzwiach wewn?trznych, porozrzucane butelki, niektóre jeszcze z zawarto?ci? Wi?ni Mocnej, tabletki, odzie?, resztki jedzenia. A? trudno uwierzy?, ?e w ci?gu siedmiu godzin, bo tyle zajmuje podró? z ?ar do Bydgoszczy, mo?na dokona? takiego zniszczenia - mówi Grzegorz Miedzi?ski, naczelnik dzia?u utrzymania i eksploatacji taboru wagonowego PKP Przewozy Regionalne w Bydgoszczy.