Pod latarni? najciemniej
Zakrwawiony m??czyzna le?a? w pi?tek kilka godzin pod ?mietnikiem na terenie szpitala przy ulicy Poniatowskiego. Tego dnia w?a?nie ten szpital mia? ostry dy?ur. Do m??czyzn? najpierw wezwano stra? miejsk? a potem karetk?. Pogotowie posadzi?o go na wózek i zawioz?o dwadzie?cia metrów dalej. Na izb? przyj??.