Gdynia. M?odzi dyplomaci rozmawiali o obyczajach na statkach
Ongi? wierzono, ?e wszystko co futrzane przynosi na statku nieszcz??cie, a to co pierzaste pomy?lno?? wró?y. Prawdopodobnie jest to powód, dla którego wielu ?eglarzy ho?ubi?o na ?aglowcach papugi. Do tej pory zdarza si?, ?e kobieta wchodz?c na pok?ad jest proszona, by... podrapa? paznokciem maszt. Sprowadzi? ma to pomy?lny wiatr. O takich m.in. przes?dach morskich rozmawiano podczas konferencji pod has?em „M?odzi ambasadorowie”, jaka odby?a si? w sobot? w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni.
- Morskie przes?dy to ciekawy temat. W dawnych czasach by?y one dla ludzi bardzo wa?ne. T?umaczy?y bowiem to, co by?o niewyt?umaczalne - mówi Pawe? Nowakowski, student Akademii Marynarki Wojennej. - Ale z przes?dów zrodzi?y si? morskie tradycje. Na przyk?ad nie wolno by?o zostawia? otwartych pokryw lukowych na statkach, bo mog?y tamt?dy wej?? diab?y i narobi? na pok?adzie ba?aganu. Zdarza?o si?, ?e marynarze o tym zapominali, wi?c na wszelki wypadek skonstruowano dzwon okr?towy, by diab?y odstrasza?. Teraz w diab?y wychodz?ce z luków ju? nie wierzymy, ale dzwon pozosta?...
Ale nie tylko o przes?dach na konferencji by?o. Tak?e o historii dyplomacji morskiej, savoir vivrze na morzu, ceremoniach zwi?zanych z polsk? bander?.
- Dyplomacja morska to bardzo wa?na sprawa - mówi admira? Czes?aw Dyrcz, wieloletni dowódca ORP „Iskra”. - Przys?owie mówi, ?e gdzie diabe? nie mo?e, posy?a si? kobiet?. My posy?amy tam ?aglowiec, który jest najlepszym ambasadorem kraju w obcym porcie.
Konferencj? zorganizowa?o Forum M?odych Dyplomatów.